Urzędnicy i urzędy

Kawały o urzędnikach i urzędach - humor biurokratyczny

...a z gabinetu szefa, na całe biuro roznosił się smród palonej wazeliny...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szef do pracowników:
- Nie chcę żadnych przytakiwaczy dookoła siebie. Niech każdy pracownik mówi mi to co myśli, nawet jeśli ma go to kosztować utratę pracy!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Mała dziewczynka odbiera telefon:
- A którym jest pan szefem mojego tatusia: dupkiem czy kretynem?

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Szefie, żona prosi pana do telefonu.
- Prosi? To pomyłka.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Kawał w 4 słowach: Stowarzyszenie "Urzędnicy Przeciw Korupcji"

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Napis na drzwiach szefa:
- Na wazelinę trzeba zasłużyć!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

– To straszne, czym dzisiaj zajmują się lekarze! – mówi dyrektor wydziału pewnego urzędu do burmistrza. – Wyobraź sobie, że dziś rano księgowa zwolniła się u mnie, żeby pójść do przychodni, a wróciła z nową fryzurą!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link