"Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł."
"Zmagała się z nią długo, ale sztanga okazała się silniejsza."
"Konie bardzo lubią być pod opieką damskich rąk luzaczych."
"Holenderka mimo prowadzenia jest faworytką."
"Doping pomaga zawodniczkom. To jest niewątpliwie pewne."
"Beckham oddawał się słonecznym kąpielom wodnym."
"Tony Adams z uśmiechem na twarzy próbował wepchnąć bramkarza Luksemburga do bramki."
"Adam Małysz dojrzewa trzy razy szybciej niż rówieśnicy w jego wieku. Jest znacznie bardziej dojrzalszy..."
"Wybiegnijmy myślą wstecz."
"Oj, proszę państwa nasz zawodnik już tego Wolfa nie pokona, można powiedzieć, że jest już po jabłkach. Po jabłkach, to znaczy, że już nie wygra, nie dogoni go, jest już, jakby to powiedzieć, po wszystkim, po jabłkach, tak to się mówi, prawda? Tak to się mówi w naszej gwarze albo, jakby to powiedzieli we Francji, po marchewce, po obranej marchewce, czyli już nic z tego nie będzie, albo jak by to powiedzieli nasi krajanie - po ptokach - jest już po ptokach."
"Maja wyłania się z lasu, bo skąd ma się niby wyłonić...?"
"Nokaut wydaje się nieunikniony jak zmarszczki po sześćdziesiątce."
"Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza."
"Bardzo sympatyczny ten Francuz. Kiedy widział, jak obserwuję jego przygotowania, pomachał do mnie."
"U nas jest do południa poranek, a u Państwa noc, więc dobranoc."
"Mihajlovic nie wejdzie już chyba na boisko - to wielka strata dla drużyny Jugosławii. Dotychczas jedna bramka w turnieju, co prawda samobójcza, ale to było przypadkiem."