Za czasów fanfaronów żywi balsamowali umarłych. Egipcjanie w ogóle mieli zwyczaj zabijania żywych, by z nich zrobić mumie.
Zamach w Sarajewie był kropla wody, która padła na beczkę z prochem.
Rej powiedział, że Polacy nie gęsi, ale gęgać umieją.
Już Rej pisał po polsku, ale dopiero Kochanowski pokazał, jaki ma język.
Kochanowski czcił piękno kobiet i ludzi.
Kochanowski był studentem, poetą i za granicą.
Jan Kochanowski, gdy był smutny, to pisał treny, a gdy miał dobry humor - fraszki.
Kochanowski zdobył w Padwie wykształcenie fizjologiczne.
Kochanowski pędził swój tryb żywota poczciwego szlachcica, zajętego głównymi sprawami i rodziną.
Kochanowski tworzył pod gruszą, gdzie mieszkał.
Treny to utwór literacki chwalący Urszulkę za to, że umarła.
We fraszce "Na lipę" Kochanowski chwalił polską lipę.
W dawnych czasach ludzie spali na piecach bo nie mieli czym palic.
Słowianie mieszkali w drewnianych domach z których dym wychodził mniejszymi a Słowianie większymi otworami.
Fraszka powstała siedząc pod lipą.
Te fraszki można czytać z przodu i z tyłu. Z przodu pochwalą kobiety, a gdy się je czyta z tyłu, to kobiety są zhańbione.