Dowcipy na dobry humor!

W okolicy zwłok nie znaleziono żadnych przedmiotów, które mogły posłużyć do nagłej śmierci.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Oskarżony rżnął na mnie ubranie. Sukienki nie porżnął gdyż zdążyłam się rozebrać.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Łapówki w postaci pieniędzy przyjmował do prawej kieszeni spodni mundurowych.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Powiadomiony przez sklepową o włamaniu udałem się od razu na miejsce. Przed sklepem na rozsypanym popiele stwierdziłem ślady. Nie można było rozpoznać czy są to ślady człowieka czy kota. Musiały to jednak być ślady kota, gdyż po wejściu do sklepu zauważyłem wewnątrz siedzącego kota, który się różnie bawił, a na moje wejście nie zareagował. W sklepie pełno było wydzielin od kota. Nic z towaru nie brakowało tylko były na podłodze rozsypane papierosy. Na pewno papierosy te kot wziął sobie do bawienia. Dlatego stwierdziłem, że włamanie nie miało miejsca, a tylko kot w sklepie rozrabiał i sklepowa niepotrzebnie złożyła doniesienie.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

On dotykał ją na wersalce w połowie odcinka pomiędzy kolanami a brzuchem.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Pan docent powiedział, że żona pana doktora to laboratoryjna piii.... Wobec tego pan doktor uderzył pana docenta i powiedział, żeby pan docent w pracy zajmował się czymś innym. W rozmowie z w/wym. dowiedzieliśmy się, że wynikła wspólna awantura między tymi osobnikami, którzy byli w stanie nietrzeźwym. Powody awantury trudno było ustalić, bo obie strony miały rację.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Mam dziecko w wieku wychowawczym.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Uprzejmie proszę prokuraturę o pomoc i wskazanie mi drogi ratunku przed awanturnictwem w zachowaniu się mojej żony Jadwigi G. z domu C. która z dnia na dzień staje się ordynarniejsza w buzi i prędka w rekoczynach. Pracowałem jako murarz i dodatkowo jako malarz, żeby więcej zarobić. Ale i tym wiele łask od żony nie zdobyłem. Miałem żonę przy wypłacie dalej żyłem w celibacie, bo żona chorą udawała i ciągle z dziećmi spała. Dzieci bardzo kochałem, więc rozwodu nie żądałem, choć życie u żony za parobka miałem. Skłóciła mnie z rodziną, by gorszą być gadziną. Po pracy sprzątałem, gotowałem bo w domu puste garnki miałem. Żona nie gotowała bo odchudzać się chciała, dzieci od gotowanego odzwyczajała, tylko by im szynkę dawała. Odstawiła mnie od siebie całkowicie przez co ciężkie miałem życie, ale pieniędzy ode mnie ciągle wolała, choć mi jeść nie dawała.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Kiedy mąż w swym widzie pijackim chce mnie bić to tulę to dziecię 4-letnie do swego łona niczym tarczą osłaniając się od zadawania razów ręką zabestwionego pijaka, a czasem i czymś cięższym.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Protokół oględzin kurnika: jedna kura biała, łeb urwany - nie żyje, druga kura pstra, łeb urwany - nie żyje, trzecia kura chodzi - sprawna.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Zwloki wisialy dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framuge drzwi.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Dochodzenie bylo utrudnione, bo swinia zostala zjedzona.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Na drodze lezal martwy pies, a obok niego prawdopodobnie jego wlasciciel, tez denat.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Poszkodowany zostal odwieziony do szpitala celem umieszczenia w tamtejszym zakladzie pogrzebowym.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Ukrywal sie w smietniku, przez co cuchnal tak intensywnie, ze pies sluzbowy sie skrzywil.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

W lesie zastalismy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link