Dowcipy na dobry humor!

Filip składał właśnie kolejny pocałunek na ustach pani Maryli, gdy ta nagle wskazując palcem okno, pisnęła przeraźliwie:
- Mój mąż!!
Uwodziciel spojrzał na przylepioną do szyby, wykrzywioną ze wściekłości twarz mężczyzny i mruknął:
- A to fujara ze mnie! Przecież on już od pół godziny sterczy nieruchomo morda w oknie, a ja myślałem, że to jakiś portret rodzinny...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Skarży się mąż żonie:
- Nasz syn znów podbierał mi pieniądze z portfela.
- Dlaczego myślisz, że to nasz Kazio? Może to ja wzięłam pieniądze? - broni matka syna.
- To niemożliwe, w portfelu tym razem coś zostało...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Teściowa do zięcia:
- Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak ?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:
- W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Do kogo piszesz ten list ? - pyta żona męża.
- Czemu pytasz ?
- Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzieć! - odpowiada żona.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie!
- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Pierwsza w nocy. Kobieta pyta małżonka: - Kochany, czy kupisz mi futro?
- Kupię.
- Tak się cieszę!
- Nie ma z czego.
- Dlaczego?
- Bo ja mówię przez sen.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt siły: Dmuchnąć baranowi w dupę tak, żeby mu się rogi wyprostowały.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w która stronę ropa płynie.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link