Dowcipy na dobry humor!

Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią. Zaczęła się kotłowanina. Wilk połamał jej rower, zniszczył koszyk. Wtem z krzaków wyszedł niedźwiedź.
- Te wilk. Co ty robisz?
Wilk się przestraszył, zaczął wymyślać jakieś wymijające odpowiedzi.
- Natychmiast poskładaj wszystko do kupy, pospawaj rower i puść kapturka - rozkazał niedźwiedź.
Wilk chcąc, niechcąc zrobił co mu niedźwiedź kazał. Na drugi dzień sytuacja się powtórzyła. Znowu wilk napadł na kapturka, połamał jej rower itd. I znowu pojawił się niedźwiedź, kazał wilkowi zrobić porządek, pospawać rower i puścić kapturka. Na trzeci dzień wilk sobie myśli. Jak się zaczaję to znowu pojawi się ten przygłupi niedźwiedź. Pójdę od razu do babci, zjem ją i tam zaczekam na kapturka. Tak też uczynił. Kapturek zajechał(a) pod domek babci i weszła do środka. Patrzy i mówi:
- Babciu dlaczego masz takie duże, czerwone oczy ?
- A jakie mam mieć po dwóch dniach spawania bez okularów ochronnych?

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Czym łysy może zrobić sobie przedziałek?
- Siekierą...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Co to jest szyja?
Jest to kawał kija do podtrzymania ryja.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Spotykają się dwaj koledzy.
- Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar?
- Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i odjechali...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Albert Einstein poprosił kiedyś swego asystenta o pomoc w wypełnieniu deklaracji podatkowej, mówiąc:
- To jest zbyt skomplikowane dla fizyka. Do tego trzeba być filozofem!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Rozmawiają dwie mężatki:
- Jakoś nie mogę się przełamać do robienia loda.
- Czekaj, czekaj! Urodzisz trzecie dziecko, jak ja, to sama się będziesz prosić.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link