Szedł sobie bezrobotny i spotkał go zawód.
Szedł sobie Szopen i BACH!
Szedł facet koło bajora i go przymuliło.
Znany dziennikarz utrzymywał, że lepiej być oczytanym niż opisanym.
Szedł facet koło czołgu i go oblazły gąsienice.
Szedł facet koło wodociągu i się zmył.
Szedł facet koło młotka i był trochę stuknięty.
Szedł facet po torach i się wykoleił.
Kupił facet długopis i go spisali.
Wpadł facet do komina i został oczerniony.
Wziął facet patelnię i zaczął się smażyć na słońcu.
Stoją sobie dwa rosoły. Jeden za słony, a drugi firanki.
Drogowiec chciał być dżentelmenem i zaprosił żonę do walca.
Leciały wióry z nieba - to ktoś strugał wariata.
Szła baba koło lotniska i ją przelecieli.
Szedł facet koło mydła i zaczął się pienić.