Dowcipy na dobry humor!

Po co blondynce majteczki?
- Żeby było jej ciepło w kostki.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankensteina:
- Twój służący mówił mi, że potwór którego stworzyłeś zaczął w zeszłym miesiącu uczyć się grać na skrzypcach. Jak mu to idzie?
- Całkiem nieźle. Wczoraj mogłem wreszcie wyjąć sobie watę z uszu!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Zielone, żółte, czerwone... Naprzód!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Mam kota na punkcie Ali.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Nie szukaj dowcipów na ścianie, największy trzymasz w ręku. (w toalecie męskiej)

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Wisła płynąc przez Żuławy wpada w depresje.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Pies do psa :
-Prowadzę pieskie życie.
-To jeszcze nic. Ja zszedłem na psy.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Wchodzi mąż do sypialni i spotyka żonę w łóżku z kochankiem. Pyta:
- Co wy tu robicie?!
A żona do kochanka:
- A nie mówiłam, że debil?!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika - stoi na szafie.
... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany
- Co pani narobiła?
- A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Gruba baba do grubej baby:
- Jem tyle co wróbelek, a jestem taka gruba!
Na to druga:
- A ja słyszałam, że wróbelki jedzą tyle ile ważą.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Rozdrażniony mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
- Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Szedł facet koło mydła i zaczął się pienić.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Gdy już kierownictwo czechosłowackie w sierpniu 1968 roku opuściło Moskwę, Breżniew rozmarzył się.
- Ale piękny zegarek miał Dubczek - mówi do Kosygina.
- Pokaż!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Poszedłem do kina, a w przednim rzędzie siedział starszy facet z psem. To był rodzaj komedio - dramatu. W miejscach smutnych, pies ocierał oczy z łez, a w wesołych partiach śmiał się do rozpuku. Tak się działo przez cały film. Kiedy seans się skończył, zdecydowałem się podejść i porozmawiać z facetem.
- To najbardziej zdumiewająca rzecz jaką widziałem! - powiedziałem - Wyglądało na to, że pies naprawdę wczuł się w film.
Facet na to:
- No faktycznie. A książka mu się nie podobała.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Dlaczego blondynka nie może być windziarką?
- Bo nie zapamięta trasy.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link