- Zenek, mam zagadkę. Co to są kaszaloty?
- Okropne, paskudne lachony, kijem bym nie tknął!
- Nie, k***a, Zenek debilu, to walenie!
- Twoja sprawa. Ty takie walisz, ale ja nie...
Procesja pogrzebowa zmierza powoli, bardzo powoli w stronę cmentarza.
Nic dziwnego, bo średnia wieku w pochodzie waha się między 80 a 90 lat. Staruszki z trudem stąpają po błotnistej alejce, chwieją się na silnym wietrze, szlochają w chusteczki. Nagle, na zakręcie z trumny spada jedna wiązanka. Wandzia schyla się, żeby ją podnieść. Nie jest jej łatwo, bo ma sztywne kolano. Gdy w końcu udaje jej się podnieść niesforną wiązankę, Jadzia wykrzykuje ze zgrozą:
- Moja droga Stefciu, coś Ty narobiła?! Złapałaś bukiet!
- Kiedy powstało Tesco w Świebodzinie?
- 5 lat przed Chrystusem...
- Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecięcego - mówi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sześcioro.
- To najpraktyczniejszy byłby asfalt...
Żyd prosi Boga o pomoc:
- Panie, co ja mam robić? Co robić? Mój syn się ochrzcił!
Bóg na to:
- Icek... Ja nie wiem... Mój też się ochrzcił.
Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi:
- Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy?
- Parkowałam...
A jednak było trochę inaczej: mecz otwarcia, mecz o honor, mecz o wszystko.
Jest postęp: to pierwsze mistrzostwa kiedy nasi piłkarze nie muszą wracać do domu po zakończeniu rozgrywek.
- Boże, kiedy nasi wyjdą chociaż z grupy?!
- Nie za mojej kadencji.
Więc mówi pan, doktorze, że to jest 23 tydzień ciąży?
- Tak, absolutnie.
- Dokładnie 23, a nie 27?
- Żadnych wątpliwości - 23 tydzień.
- Boże... Nie za tego za mąż wyszłam...
- Po czym poznać wiek ryby?
- Po... oczach. Im dalej od ogona, tym starsza!
Ciemna jest druga strona, ciemna - powiedział Yoda jedząc tosta...
- Ja jednak mam prawdziwe szczęście do kobiet!
- Na czym to polega?
- Że żadna nie chce wychodzić za mnie za mąż.
Najpierw Hanka, potem Rysiek. Już nikt nie może czuć się bezpieczny! Jak żyć, Panie Premierze?
- Czego krzyczysz, co noga?! Tamtemu głowę urwało i nie krzyczy.
Józef Piłsudski
(do rannego żołnierza)
Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
- Pańskie kazanie było zajebiste!
- Synu! Nie możesz tak mówić!
- Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste!
- Synu, opamiętaj się póki możesz!
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
- Pierdolisz?!