Dowcipy na dobry humor!

Babcia i dziadek oglądają program uzdrowiciela w telewizji. Cudotwórca polecił, by wszyscy, którzy chcą być wyleczeni, podeszli do telewizora, położyli jedną dłoń na odbiorniku, a drugą w tym miejscu, które ma być wyleczone. Babcia wstała i powoli pokuśtykała do telewizora, położyła na nim prawą rękę, a lewą na ramieniu dręczonym przez artretyzm, który sprawiał jej wiele bólu. Potem dziadek wstał, podszedł do telewizora, położył na nim prawą rękę, a lewą na kroczu. Babcia skrzywiła się i powiedziała:
- Chyba nie zrozumiałeś. Celem tej terapii jest wyleczenie choroby, a nie wskrzeszenie zmarłego.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
- Jedenaście!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Co to jest: w dzień się nie zamyka, a w nocy pływa?
- Szczęka teściowej.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Żona pyta męża:
- Ożeniłbyś się ponownie, gdybym umarła?
- Oczywiście, że nie!
- Czemu? Nie podoba ci się bycie żonatym?
- Pewnie, że mi się podoba.
- To czemu byś się nie ożenił?
- No dobra. Ożeniłbym się.
- Naprawdę? - mówi żona z wyrazem bólu na twarzy.
Mąż głośno wzdycha. Żona pyta dalej:
- Spałbyś z nią w naszym łóżku?
- A gdzie mielibyśmy spać?
- Wyniósłbyś wszystkie moje zdjęcia i zastąpił jej zdjęciami?
- To by było dobre rozwiązanie.
- I pozwoliłbyś jej używać mojego kija golfowego?
- Nie może go używać, jest leworęczna.
Kobieta milczy, zabijając wzrokiem. Mąż:
- O, ku*wa...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Czym się różni mieszkaniec starożytnej Sparty od Polaka?
- Ten pierwszy myślał: „Z tarczą, albo na tarczy!", a drugi kombinuje: „Starczy, czy nie starczy?".

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Wielkanoc? Zajączka nie nie będzie...

Wielkanoc? Zajączka nie nie będzie...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Ojciec do Jasia:
- Mamusia skarży się, że zachowujesz się, jakbyś w ogóle nie słyszał, co do ciebie mówi.
- Ale tato...
- Nie tłumacz się, tylko mów, jak ci się udało to osiągnąć.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Niedźwiedź złapał zajączka. Zajączek się drze:
- Jak mnie zaraz nie wypuścisz i nie przeprosisz to, to...
- To co?!
- To trudno...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy!!! Coś strasznego...
- Spokojnie, córeczko, nie denerwuj się. W każdej rodzinie zdarzają się czasem konflikty...
- Tak, wiem. Ale co zrobić z trupem...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Udanego Zajączka!

Udanego Zajączka!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Przychodzi Jasiu do lekarza:
- Co ci dolega, chłopcze?
- Kuleję z matematyki.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Czy czujesz już magię Świąt?!

Czy czujesz już magię Świąt?!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Po jaką cholerę siedzisz na beczce z benzyną?!
- To mnie motywuje.
- Że co?!
- Muszę wytrzymać bez papierosa.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników:
- Zrobimy sobie burzę mózgów.
- A na czym to polega?
- Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy...
- Spierdalaj!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Sygnale nasz, któryś jest w obwodzie
świeć się żarówki Twoje,
Przyjdź cewki Twoje,
Bądź moc Twoja,
Jako prąd stały tak i prąd zmienny,
źródła naszego zastępczego daj nam dzisiaj,
i odpuść nam nasze wskazy,
Jako i my odpuszczamy naszym impedancjom,
I nie wódź nas na magnetyczne sprzężenie,
Ale nas zbaw ode zwarcia.
Amper.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Lewin pojechał do swojej sekretarki, by spędzić upojnie wieczór i zdumiał się, kiedy spostrzegł, że jest już 3 nad ranem.
- Mój Boże! - wykrzyknął. - Moja żona mnie zabije!
Nie wiedząc, jak to jej wyjaśnić, pobiegł do najbliższej budki telefonicznej i zadzwonił do niej podekscytowany:
- Kochanie, dzięki Bogu! - zaczął. - Nie płać okupu, udało mi się uciec!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link