Dowcipy na dobry humor!

Do Polski przyjechał Breżniew. Na lotnisku wita go salwa honorowa. Gdzieś w tłumie gapiów jakaś babcia pyta się sąsiada:
- Dlaczego tak strzelają?
- Breżniew przyjechał
- A co, nie mogli go zabić za pierwszym razem?

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Co powiedziała prawa noga blondynki do lewej?
- Nic. Nigdy się nie spotkały...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Potwór Frankensteina obiecał narzeczonej, że da jej swoje zdjęcie. Nazajutrz przychodzi do fotografa. Ten spogląda na potwora i mówi:
- Obawiam się, że pana twarz na zdjęciu nie wyjdzie najlepiej.
- No to niech pan coś zrobi!
Fotograf wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z czarnym kaskiem w ręku oraz maską afrykańską i mówi:
- Proszę to nałożyć.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach, a lekarz na to: ooo żesz ty!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Człowiek nie wielbłąd, pić musi.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Ziarnko do ziarnka i mamy dwa ziarnka.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Idzie żółw do restauracji i mówi:
- Poproszę szklankę wody.
Kelner odpowiada:
- Proszę.
Żółw przychodzi ponownie i mówi:
- Poproszę szklankę wody.
Kelner odpowiada:
- Proszę.
Żółw przychodzi ponownie i mówi:
- Poproszę szklankę wody.
Kelner odpowiada:
- A co panu tak woda potrzebna?
Żółw odpowiada:
- My tu gadu-gadu, a tam mi się dom pali.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Sex to zdrowie, póki mama się nie dowie.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
A lekarz na to:
- Za parę tysięcy...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Jakim przyrządem i w jakich jednostkach mierzy się choroby weneryczne?
- Przyrząd to syfmiarka, a jednostki to kiłometry!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

- Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie!
- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

-Panie co pan wlewa do rzeki?
-Środek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chcą brać przynęty...

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Do Lenina przybył wysłannik.
- Dzień dobry towarzyszu, usiądźcie, wy oczywiście biedniak?
- Chyba nie, Włodzimierzu Iliczu, mam konika...
- Aha! Średniak?
- Jakby to powiedzieć, Włodzimierzu Iliczu, jadam codziennie i dzieci też...
- Aha! To jesteście kułakiem! Feliksie Edmundowiczu, rozstrzelać towarzysza!

Stały link Udostepnij Stały link Stały link

Po wynajęciu pokoju blondynka bierze bagaże i wchodzi z nimi do windy.
Po chwili zwraca uwagę recepcjonistce:
- Proszę pani, ta winda jest nieczynna!
- Ależ to nie jest winda, tylko kabina telefoniczna.

Stały link Udostepnij Stały link Stały link